... no tak puki co żyjemy ciągle weselem... załatwień nie ma końca. Jeszcze niecałe trzy tygodnie i będę żoną mojego męża. I wciąż sie zastanawiam co sie po tym dniu zmieni?? Mieszkamy razem i mieszkać będziemy, syneczka mamy i mieć będziemy :P , nazwisko mam takie jakie mam i też sie nie zmieni, bo zbiegiem okoliczności okazało sie, że mamy takie samo:) Wiec i dowodu osobistego nie zmienię. hmm jedynie co będzie inne, że oficjalnie moją miłość nazywać będę moim mężulkiem:)
Sukienka dzisiaj ostatni raz została przymierzona...
i wyprasowana, czysciutka jedzie do maminego domku:)
Filipkowy garnitur przygotowany, skompletowany na wieszaczku czeka.
moja miłość dzisiaj idzie odebrać garnitur:)
winietki już gotowe ... goście skompletowani:)
Księga gości dotarła do mnie paulinka dziekuje jest cudna.
kieliszki zamówione także dotarły w całości:)
napoje alkoholowe ozdobione:)
tak więc czekamy jeszcze na karteczki dla rodziców i wszystko gotowe:)
tylko ten stres nie chce mnie opuscić !!!




.jpg)