Dzisiaj relacja z Filipkowej imprezy roczkowej. Może nie było to wystawne przyjęcie ale zabawa i radość małego była przednia:) Przyjechała babcia Ania z dziadziusiem Zdziskiem, ciocia Zosia, Babcia Danusia, dziadziuś Jurek, wujek Kuba, ciotka chrzestna z narzeczonym:) spóźnialski wujek chrzestny ze swoja nowo poznana dziewczyną Moniką.
Gości mnóstwo, ledwo się pomieścili u nas w naszym wynajmowanym 32m mieszkanku:)
Ale jak by to było, gdyby brakło najbliższych... no złe pisze brakło...:( Cioci Monisi ( jego drugiej mamy) wujka Adasia i wujka Arka mojego braciszka. Wszyscy daleko od nas bo w Anglii, ale to nie o tym dzisiaj.
Filipek dostał aż dwa Torty jeden od babci Ani a drugi od Cioteczki Gosi. Takie pyszne ! Filipek z tatusiem nawet zdmuchiwał świeczki ... ciekawe jakie miał życzenie :D
Tatuś Filipkowi kupił baloniki i czapeczki, takie urodzinowe. Posprzątał mieszkanko a ja w kuchni od rana coś tam pichciłam.
Paluszki z ciasta francuskiego z boczkiem
roladki z serkiem i rukolą zawinięte w szyneczce wędzonej.
Jajeczka faszerowane pieczarkami i tuńczykiem
Sałatkę z kapustki pekińskiej i kurczaczkiem
Sałatkę z mazzareki i pomidorków na rukoli
Prezenty, które dostał syneczek cudne... filipek zachwycony, szczęśliwy. Klocki, misie, ciuszki, rowerek, nawet banki, które mu puszczaliśmy na balkonie.
A to my szczęśliwi z syneczkiem
Jeszcze raz Filipku sto latek. Aby twoje dzieciństwo było kolorowe. Spełnienia marzeń!!!
KOCHAMY CIE:*



