Na śniadanko i kawusie wyszliśmy z małym gadem na balkon... na którym od samego rana świeci nam słoneczko. Mam ochotę pochwalić się Wam pięknym widoczkiem z balkonu, który codziennie rano pobudza mnie do życia. Widać z niego Sanocki SKANSEN, Zamek Królowej Bony (niestety o tej porze roku jest za koronami drzew) i rzekę San. A oto on;
Na balkonie rosną moje cudne kwiatuszki i cytrynka, którą hoduje z pestki już 15 lat :)
W doniczce posadziłam kilka ziarenek fasolki. Ku mojemu zdziwieniu zaczęła powoli wychodzić. Taki mój mały ogródek na balkoniku :D
...a Filipek ma tez swój kącik na zabawę.... Jeszcze przed wyjazdem tatusia musieliśmy nałożyć na barierki siatkę żeby Skarbek nic z niego nie wyrzucał.
Miłego dnia Kochani :*:*
.jpg)


