Mały sobie śpi a mama pije gorącą kawusie i przegryza chrupkami kukurydzianymi, porozrzucanymi przez syneczka ;D tak siedzę i zastanawiam się kiedy wyjdzie słoneczko... jest tak zimno. Ponura pogoda źle wpływa na mój nastrój i jeszcze bardziej tęsknie za moja polówką. Biedny Mariuszek siedzi w Anglii i jeszcze bardziej tęskni za nami. na szczęście to tylko 6 tygodni :) DAMY RADĘ
Zostaliśmy z syneczkiem sami ;( ale mamy rodzinkę i super przyjaciół, którzy nas codziennie odwiedzają. Kochane ciocie Filipka robią nam zakupy i zabawiają moja pociechę, a ja mogę sobie chwilkę odpocząć.
zleci szybko .. a jak tu nie kochac takiego małego szkraba co da się spzredac wszytkim :D pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńNiech jak najszybciej zleci Wam czas rozłąki!!! Pozdrowienia dla F jak Filip od F jak Franek :*
OdpowiedzUsuńJaka piękna "F"- buzia wita od samego "wejścia". Jak się na coś, albo na kogoś czeka, to czas piorunem leci :)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :))
fajnie, że masz chwilkę dla siebie ;)
OdpowiedzUsuńJaki słodziaczek z Waszego synusia:)
OdpowiedzUsuńCzas bardzo szybko leci, dopiero moje córcie były takie maleńkie jak Filipek...a niebawem starsza kończy osiemnaście lat a młodsza pięć...kiedy to zleciało...
Pozdrawiam cieplutko♥