... na urodzinki Filipek dostał od cioci Moniki karnety na sale zabaw "URWIS" i korzystając z okazji, że maja miłość miała dzisiaj do 13.00 prace udaliśmy się na wygłupy. Oczywiście wcześniej wspólne sprzątanko mieszkanka, szybciutki obiadek... bo makaron z serem... i w drogę.
Na miejscu trochę się rozczarowałam brakiem dzieci, byliśmy sami w trojkę. Trochę to dziwne bo tam wiecznie mnóstwo dzieciaków z rodzicami. Filip przestraszony, nie chciał się na początku bawić, płakał...
Na początku do kulek bo kolorowe i na pewno się mu spodobają... (pomyślałam) i co ?! jemu sie nie podobały...
Ja go zachęcałam ,tato i nic, płacz i ucieczka...
Później tato na czworaka i do małpiego gaju... zazwyczaj Filipek na czworaczka goni za tatusiem... a tu co? gdy tylko go dogonił to na rączki...
Tatuś myśli co by tu zrobić żeby zachęcić syna. Pokazuje mu jak się bawić, jak przechodzić przez przeszkody...
I pomogło, bo Filipek hyc i do tunelu... jaka radość, szczęście naszej trójki
Sala zabaw wspaniała tyle fajnych zabawek, których w domu nie posiadamy. Domki dla chłopczyków i dziewczynek, baseny z kulkami, zjeżdżalnie dla różnej grupy wiekowej i samochodziki które przypadły małemu do gustu najbardziej...
Na koniec tatuś uczył syneczka grać w piłkę... chce aby poszedł w jego ślady i został piłkarzem :)
a morał z wycieczki taki... że do sali zabaw trzeba się wybierać częściej... aby syneczek poznał nowe zabawki i otoczenie... d
Dzień bardzo udany i pełny wrażeń. A jutro wycieczka na solinka. z większą grupa znajomych
Oj Maryśka ma już ponad 2 latka a pierwszym razem ona nie chce tam tylko z mamą i tak w kólko ale za drugim razem było już dużo lepiej a najbardziej pokochała Polinę ( trampolinę w wersji Maryśkowej)
OdpowiedzUsuńtaki aktywny tata to skarb
OdpowiedzUsuńWidzę,ze tatuś bawi sie równie dobrze jak synek ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;-)
Ale świetnie! I tata jak się wykazuje ;)
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńFilipek musi się jak każde dziecko oswoic z nowym otoczeniem :)
ihihi...już widzę jak Filip dostanie kiedyś pod choinkę kolejkę i tatuś się nią będzie bawił ;p hahaha :)
POZDRAWIAM i udanego wypadu życzę!
brawa dla taty który poswiecił sie dla małego widac ze smykowi humorek dopisał ... w sumie nie dziwne zobaczył dużego faceta czołgającego sie po placu zabaw dla maluszków hihi ... kamil ma to samo heheh dosłownie duze dzieci ... a zdjecia rewelacyjne pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia :) Radosny facet z niego :)
OdpowiedzUsuńMy też lubimy takie sale zabaw, ale Filip lubi się w nich bawić dopiero od paru miesięcy. Jak miał rok to jeszcze nie chciał, nie podobało mu się. Jak zaczął chodzić i zrobił się bardziej mobilny, spodobało mu się :) I teraz minimum raz w tygodniu idziemy się pobawić.
U nas jest taki sam samochód ale karetka, Filip potrafi się w nim godzinę bawić. Już trzeba wychodzić a on jeszcze nawet z niego nie wyszedł :)
No zdecydowanie samochód Filipkowi najbardziej przypadł do gustu, a dla taty brawo za wysiłek :-)
OdpowiedzUsuńMaksiu też najbardziej lubi te samochody ;) chyba chłopaki już tak mają :P
OdpowiedzUsuńAle super :) I jak tatuś się postarał :) Jeszcze nie byłam z Lenką na takiej sali zabaw i chyba będę musiała to nadrobić :)) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńAle super zabawa :) Chyba czas zabrać mojego szkraba w takie miejsce :)
OdpowiedzUsuń