" Dziec­ko jest chodzącym cu­dem, je­dynym, wyjątko­wym i niezastąpionym."

20 sie 2013

hmmm

... Dawno mnie tu nie było. Ale to tylko dlatego, że ciągle coś jak nie to to tamto. Już mam dość tego Wesela, którego jeszcze nawet nie było.
 Dzisiaj byliśmy zaprosić moją matkę chrzestną. Trochę późno ją prosiliśmy , ale dopiero wróciła do polski. Jej wyraz twarzy jak nas zobaczyła był bezcenny i nie do opisania. Zdziwienie ograone. wydaje mi sie nawet, że nie była bardzo szczęsliwa z tego powodu, iż musi sie wybrać do mnie na wesele:( przykro ale trudno. taka to osóbka własnie jest. 
W niedziele na Sanockim rynku odbył sie Jarmark na którym zakupiliśmy z moją miłoscią dwa duże kosze wiklinowe. Chcemy je podarować rodzicom w ramach podziekowań za pomoc w zorganizowaniu wesela i za wycowanie nas:) Do koszy włożę słodkości, winko, kawę, herbatę i karteczki, które robi dla mnie pewna osóbka. Karteczkami pochwalę sie jak do mnie dotrą.



Zamówiłam sobie dzisiaj też kwiaty ; bukiet ze słoneczników i wrzosów, wiązanki na stoły ze słoneczników i gipsówek. 
 Jestem już po pierwszej spowiedzi... kurcze jak ja sie stresowałam przed. Nie byłam u spowiedzi odkąd zamieszkałam z moją miłością i syneczkiem. Cieszę się, że mam to za soba. Powiem Wam, że trafiłam na bardzo wyrozumiałego księdza. 
A własie pochwalę się Wam branzoletką, którą wygrałam w klubie-tworczych-mam wykonaną przez paulinkę 



16 komentarzy:

  1. My też dla rodziców mieliśmy kosze! A Twoja chrzestna bez komentarza... ja już żałuję wyboru chrzestnego dla Olafa... nawet się na roczku nie pojawił, ani nawet życzeń Małemu nie przesłał :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nom nie fajna mam chrzestna, nie fajną. Tak to własnie jest wybieramy osobę która ma pełnic ważną rolę w życiu dziecka, wydaje sie nam, że jest najwłasciwszą osobą a pózniej sie okazuje inaczej. buziolki dla olafka:*

      Usuń
  2. Bardzo ładne koszyki i fajny pomysł.

    Bukiet też musi być oryginalny:) Czekam na obszerną fotorelację ze ślubu

    OdpowiedzUsuń
  3. z koszami świetny pomysł...
    właśnie ze swoją kuzynką (która tez za niedługo wychodzi za mąż) rozmawiam...wszędzie to samo...ZAPROSZENI goście "niezadowoleni", albo im termin nie pasuje....co za ludzie!!!
    nie przejmuj się Kochana...będą Ci którzy chcą dzielic Wasze SZCZĘŚCIE :)
    głowa do góry!!
    ps. gratuluję wygranej...myśl nad kolejnym wyzwaniem w KTM :)
    a bukietu ZAZDROSZCZĘ! uwielbiam słoneczniki!!
    buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przygotowania ślubne są fajne, ja już prawie zapomniałam jak to było, mam nadzieję, że fotek na blogu z uroczystości nie zabraknie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napewno sie zabraknie :D przecież musze sie podzielić tym pięknym i ważnym dla mnie dniu z Wami:**

      Usuń
  5. No te trzy tygodnie przelecą tak szybko a zawsze coś jeszcez do zrobienia. Uwielbiam słoneczniki fajny pomysł na bukiet. Kosze też fajna sprawa my mieliśmy tradycyjne kwiaty.
    A bransoletka świetna

    OdpowiedzUsuń
  6. czyli wszystko się zbliża wielkimi krokami :)))) Super ogarniasz! Moja przyjaciółka wyszła za mąż niecałe 2 tyg temu i wesele... no cóż, masa organizacji, papierkowej roboty, załatwiania różnych spraw... ale ona ślub brała w Polsce a mieszka w Anglii.

    Mnie takie przygotowania na razie nie czekają, więc nie wiem nawet jaki to stres może być. Chociaż sobie wyobrażam.

    OdpowiedzUsuń
  7. z tymi koszami to pzrecudny pomysł ... karteczek jestem strasznie ciekawa ...
    nie masz co się przejmowac chrzestną mój chrzestny wprost powiedził ze nie przyjedzie ...
    pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł z koszami w ramach prezentu! Pokazuj karteczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To polecą łzy jak grochy przy wręczaniu koszy! A ciociunią się nie przejmuj, czasami tak jest...

    OdpowiedzUsuń
  10. Super pomysł z koszami! My rodzicom daliśmy puchary dla najlepszych rodziców na świecie ;D
    Przygotowania są zawsze najgorsze, ale najważniejsze w tym dniu jest to, że powiecie sobie przysłowiowe TAK ;) i nie ważne są opinie innych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł z koszami łakoci, rodzice będą napewno zaskoczeni i wzruszeni :) Chrzestnej nie zazdroszczę :/

    OdpowiedzUsuń
  12. My też dawaliśmy kosze, ale kupiliśmy gotowe w Almie na szybko, bo ogólnie szybko organizowaliśmy wesele i ślub.

    OdpowiedzUsuń