" Dziec­ko jest chodzącym cu­dem, je­dynym, wyjątko­wym i niezastąpionym."

13 sie 2013

... po ciężkim dniu czas na odpoczynek...

 ...oh co za dzień z samego rana pobudka (5 rano) bo nasz Filipek niczym ranny ptaszek  wstaje i budzi mnie oraz tatusia. Gdy już wszyscy powstajemy, umyjemy się to on po chwili szaleństw idzie spać. Tata do pracy na 7 rano a ja już rozespana sprzątam... Dzisiaj moja miłość miała wolne, dziś dzień szczepienia. Tatuś miał wolne i po raz pierwszy mam towarzyszył, zawsze idzie z nami ciocia Gosia. Na szczęście nasze i maluszka dzisiaj tylko jedno ukłucie. Wyszliśmy z tego cali :D Filipcio troszke popłakał ale szybciutko przestał i pojechaliśmy na lody.
Dzisiaj nie tylko Filip miał ciężki dzień ale tez ja... Jakiś czas temu moja miłość zawiozła mnie pod szkołę nauki jazdy i mówi "wysiadaj mamuska i idz na wykłady bo Cie zapisałem" ja w szoku ! ciężkim szoku. Zawsze sie zapierałam, że nie zrobię prawa jazdy bo się boje jeździć samochodem... ale się stało Mariusz zrobił mi niespodziankę, dał pieniążki i tak zaczęłam się uczyć na kierowce. Teraz mu za to dziekuje :)
Dzisiaj miałam pierwszą jazdę. A stres przed nią był potężny. Bałam sie strasznie... ale strach ma wielkie oczy. Nie było zle a nawet bardzo mi sie podobało... Juz nie mogę sie doczekać następnej lekcji. Instruktor superowski, świetnie tłumaczy i nie krzyczy. 

15 komentarzy:

  1. super niespodzianka z nauką jazdy! życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też się boje jęździć samochodem i od kilku lat zbieram się do zrobienia prawka, ale coś czuje że się w końcu przełamie bo dla matki z dzieckiem prawo jazdy jest bardzo przydatne

    OdpowiedzUsuń
  3. Mama za kierownicą to najlepsza mama na świecie za chwilę będziesz mówić jak mogłaś żyć bez prawka. Wszędzie dojedziesz będziesz bardzie niezależna.
    ja mam i nie wyobrażam sobie by nie j0eździć samochodem, na początku jest stres ale będzie ok

    OdpowiedzUsuń
  4. super prezent!! :)
    ja też się rękami i nogami zapieram przed prawkiem...3 razy oblałam jazdę :) zniechęciła się ;p
    maluszki nasze to ranne ptaszki,, nie ma co!!
    u nas też częśto pobudka o 5!!
    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajny prezent :) To pozostaje życzyć szerokiej drogi i gumowych drzew! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ! powodzenia! :) ja zdałam za pierwszym razem i prawko miałam za darmo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzielny chłopczyk z Filipka... Z Ciebie mamusiu też! Powodzenia na prawku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajna niespodzianka z tym prawkiem:)
    Będziesz zdawać w Krośnie?

    No i gratulacje dla Twojego dzielnego syna:)


    PS. Ja mam prawo jazdy od 10lat, ale po Krakowie nadal boje się jeździć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna niespodzianka, życzę powodzenia, mi kiedyś mąż zrobił podobną, wykupił mi na mikołaja lekcje pływania :-) za co teraz jestem mu bardzo wdzięczna, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. No to Cię ukochany urządził :) Ja mam prawko od października. I jestem szczęśliwym kierowcą. Jeżdżę rzadko ale uwielbiam to robić :) Może i Ty też się wciągniesz. Są ludzie, którzy robią to z przymusu i są tacy co z pasją, tak więc obyś należała do tej drugiej kategorii.

    A dla Filipka wielki buziak za szczepienie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też się bałam jeździć a teraz uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. niespodzianka super :) a co do dzieciaczków to jak nie mają to wstają bladym świtem jak będą musiały to już gorzej z tym wstawaniem :) tak miałam ze starszą córeczką jak do przedszkola nie chodziła to ranne pobudki a jak zaczęła chodzić to budzić trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej nominowałam Cię na swoim blogu do L.B.A więcej inf na :
    http://paulaaa98.blogspot.com/2013/09/nominacja.html

    OdpowiedzUsuń