" Dziec­ko jest chodzącym cu­dem, je­dynym, wyjątko­wym i niezastąpionym."

26 sie 2013

Kaskader...

... mam syneczka kaskadera. 
Odkąd Filipek zaczął chodzić, wspina sie po wszystkich meblach. Wchodzi na ławę, sofę, łóżko, on nawet opanował wychodzenie z huśtawki - co jest bardzo niebezpieczne !!!
Co sie odwrócę na sekundkę to on hyc i na sofę. Staje na dwóch nóżkach i z uśmiechem od ucha do ucha skacze z niej. Nie wiem jak ja mu mam wytłumaczyć , że tak nie wolno!! 
Może wy dziewczyny mi pomożecie?! Ja naprawdę nie mam już sił. Biedny jest, cały w siniakach, nie zawszę zdąże dobiec do niego i go złapać.
oto kilka fotek jaki to z niego łobuziak, oczywiscie zdjęcia robione pod okiem tatusia i moim.





8 komentarzy:

  1. No proszę, niezły jest Filipek. Mój co prawda na niższe kanapy wchodził bardzo szybko ale na krzesła opanował dopiero jak miał 1,5 roku. Co i tak dla mnie było za wcześnie :P
    Silny chłopak musi byc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany, musisz mieć oczy z tyłu głowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja to na zywca widziałam jaki z niego figielek ... naprawde oczy do okoła głowy to przy nim za mało :D

    OdpowiedzUsuń
  4. niestety chyba nie da sie przetłumaczyć bo u nas trwa tak już od ponad roku. odkąd zaczeła chodzić to zawsze skacze po kanapie i łóżku prośbą groźbą nić nie działa nawet siniaki i guzy nie potrafią przemówić. nie wiem jak pomóc bo u nas nadal mamy problem

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja Cię rozumiem ;) Mój zaczyna urwiskować po całym domu, a mi serce czasami dęba staje jak widzę jego akrobacje ;) Tłumaczę sobie, że to tylko kolejny etap i jak Maluch opanuje chodzenie do perfekcji, to już będzie tylko lepiej, hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieźle! Olaf póki co opanował tylko wchodzenie na nasze łóżko, ale czyni to z taką lubością na twarzy że niemożliwe jest się nie śmiać :D

    OdpowiedzUsuń