" Dziec­ko jest chodzącym cu­dem, je­dynym, wyjątko­wym i niezastąpionym."

7 lis 2013

pierwsza wizyta u fryzjera...

... tak odciągana i odkładana na inny czas... Aż w końcu sie udaliśmy do pani fryzjerki ściąć włoski filipkowi. Przyznam sie Wam , że balam sie tej wizyty bardzo bo wiem co potrafi moj syneczek. Te jego złości , płacze i krzyki jak mu sie cos nie podoba. Udaliśmy sie wszyscy cała trojka. 
Ku mojemu zdziwienu Filipek dał sobie założyć czarną pelerynke i usiadł grzecznie na fotel :) pani wzieła do rąk grzebień i powolutku go strzygła. Dziewczyny moje zdziwienie było ogromne, bo filipek tylko siedział i obserwował w lustrze panią fryzjerke, nie zapłakał, wręcz przeciwnie usiechał sie do niej i cos po swojemu mowił:)
Jaka ja byłam z niego dumna:) niestety nie mam zdjec z pobytu w salonie, bo nie przypuszczałam, żę bedzie on tak przyjemnie spedzony:) 


tu Filipek przed ciachaniem:)



a tu tuż po:)



9 komentarzy:

  1. O matko!!! Jak słodko wygląda w nowej fryzurce :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. zupełnie inne dziecko :)
    w domu za fryzjera mojej Zosi robię ja ;) bo Antoś nie ma jeszcze nic do przystrzyżenia hehe ;)
    pozdrawiam ciepło!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Przed obcięciem był bombowy, teraz - jest jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzielny facet, pani fryzjerka wpadła mu w oko i chciał zrobić dobre wrażenie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. No brawo! Dzielny chlopak ;) wygląda super

    OdpowiedzUsuń
  6. Proszę jaki odważny chłopczyk, śliczna fryzurka :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej jaki slodziutki filipek. No i jaki z niego dzielny chlopczyk. Zasluguje na nowa zabawke, nie sadzisz mamusiu?

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna fryzura...a z Filipka niezły przystojniak! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwsze cięcia super :D pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń