Troszkę mnie nie było... nawet nie pozaglądałam do Was. A to za sprawą wyjazdu do Filipka prababci i pradziadka. Było tak fajnie i nawet pogoda nam się udała, troszkę się chmurzyło ale słoneczko do nas wracało. Przez trzy dni relaksowaliśmy się z małym w moim ulubionym i malowniczym ogrodzie:) Filipek się wybawił z dziadkami a mi szybciej czas minął. Jeszcze dwa i pół tygodnia i wraca moja miłość. A dzisiaj ma urodzinki więc 100 lat kochanie:*:*:*
Filipus z prababcią i pradziadkiem
A tak moje słoneczko się relaksuje w ogrodzie:D
W niedzielę przed wyjazdem do Brzozowa udaliśmy się z moimi rodzicami na piknik rodzinny do skansenu. Niestety mój syneczek nie był w dobrym humorze i szybciutko musieliśmy wracać. Chyba było za głośno i za tłoczno.
Filipek z dziadkami:
A to ja i mój Misiaczek:

mnóstwo pięknych rodzinnych zdjęc :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiamy :)
zdjecia rewelacyjne , ale mały miał zabawę ... dużo zdrówka dla meża :D ... pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńpięknie zielono :) zdjęcie z Mamusią urocze :)
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia ! Zazdroszczę małemu ogrodowego wypoczynku :)
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia, w takim miejscu udany wypoczynek gwarantowany :-) słodziutki ten twój Filipek , pozdrawiam cieplutko :-)
OdpowiedzUsuńpięknie tam u Was ;) pradziadkowie....fajna sprawa ;)
OdpowiedzUsuń