" Dziec­ko jest chodzącym cu­dem, je­dynym, wyjątko­wym i niezastąpionym."

12 cze 2013

wszędzie dobrze ale w domciu najlepiej

Troszkę mnie nie było... nawet nie pozaglądałam do Was. A to za sprawą wyjazdu do  Filipka prababci i pradziadka. Było tak fajnie i nawet pogoda nam się udała, troszkę się chmurzyło ale słoneczko do nas wracało. Przez trzy dni relaksowaliśmy się z małym w moim ulubionym i malowniczym ogrodzie:) Filipek się wybawił z dziadkami a mi szybciej czas minął. Jeszcze dwa i pół tygodnia i wraca moja miłość. A dzisiaj ma urodzinki więc 100 lat kochanie:*:*:*


Filipus z prababcią i pradziadkiem


A tak moje słoneczko się relaksuje w ogrodzie:D








W niedzielę przed wyjazdem do Brzozowa udaliśmy się z moimi rodzicami na piknik rodzinny do skansenu. Niestety mój syneczek nie był w dobrym humorze i szybciutko musieliśmy wracać. Chyba było za głośno i za tłoczno. 


Filipek z dziadkami:
 A to ja i mój Misiaczek:

6 komentarzy:

  1. mnóstwo pięknych rodzinnych zdjęc :)
    pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zdjecia rewelacyjne , ale mały miał zabawę ... dużo zdrówka dla meża :D ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie zielono :) zdjęcie z Mamusią urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne zdjęcia ! Zazdroszczę małemu ogrodowego wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia, w takim miejscu udany wypoczynek gwarantowany :-) słodziutki ten twój Filipek , pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie tam u Was ;) pradziadkowie....fajna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń