30 gru 2013
swieta, swieta i już po...
... Świeta upłyneły nam niezwykle spokojnie. Mimo tego , że Filipek przechodzi ostatnio złe dni ciągle płacze, marudzi i nie chce jeść. I tak sie zastanaiwm dlaczego?!
Staram sie mu poswiecac dużo czasu, bawimy sie, wygłupiamy. Ale jak tylko chce coś zrobić to on zaraz w płacz i do mamy. Jak tylko nas ktoś odwiedzi to on nie przestaje marudzić , to tak jakby chciał być cały czas z nami i tylko z nami.
Za miesiąc wracam do pracy a tu żadnego pomysłu co dalej, z kim zostanie Filipek. Czy budzić go z samego rana i wozic ze soba... bo jak Wiecie przed zajsciem w ciąże pracowałam w przedszkolu a teraz przechodze do grupy żłobkowej. Ale co bedzie jak mnie nie dopuści do innych dzieci. Bo takk też może byc. Czy wozić go do prababci ktora mieszka koło mojej pracy?? przez dwa pierwsze tygodnie zostanie z Ciocią Moniczka a pózniej... samam nie wiem ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Chyba prababcia byłaby najlepszym rozwiązaniem...ze względu na tą bliskość właśnie. Kurcze, ale z Ciebie śliczna mama!!!
OdpowiedzUsuńdziekuje:D
UsuńAle elegant:)
OdpowiedzUsuńCoś musi być z tymi naszymi synkami, bo mój zachowuje się dokładnie tak samo! :) Czytałam Twój wpis i aż mężowi pokazałam, że jakbyśmy o nas czytali! Mam nadzieje, że po Świętach to wszystko minie...
OdpowiedzUsuńJa też bym stawiała na pomoc prababci chyba, zawsze to rodzina :)
tez mam taka nadzieje
UsuńPiękna mamusia i elegancki synek! Ja bym zostawiła z prababcią. Ja nie mam komu zostawić synka i niestety nie moge przez to wrócić do pracy. A szkoda. Korzystaj z pomocy bliskich, nawet nie wiesz ile ludzi Ci tego zazdrości :)
OdpowiedzUsuńale z was fajna rodzinka synuś śliczny aniołek
OdpowiedzUsuńFilipek cudny elegancik, śliczna z was rodzinka :-)
OdpowiedzUsuńA prababcia da radę? :)
OdpowiedzUsuń