... Dzien za dniem nam ucieka... załatwień znowu mnóstwo... jak nie zus to urząd skarbowy, urząd stanu cywilnego i tak dalej i dalej... wczoraj sie przekonałam na własnej skórze (i to pi raz kolejny ) jak to u nas w Polsce ciężko cokolwiek załatwić. Od okienka do okienka i tak cały dzień ucieka w pogoni za jakimś głupim papierkiem.
Wczorajszy dzień był dla nas naprawdę ciężki... moja miłość ma wyznaczony termin zabiegu... tak się o niego boję !!! czemu te choróbska się tak naszej trójki czepiają jak nie moje nery to teraz to :( łzy sie same cisną.
Siedząc z moja miłoscią nie pokazuje mu smutku i staram sie go pocieszać. Ale jak sobie o tym wszystkim mysle to najchętniej był znikła i nie wracała.
Na pocieszenie dla moich chłopców dzis gofry:)
jak ktos ma ochote to mam fajny i sprawdzony przepis:)
SKŁADNIKI:
- 500 gram mąki
- 4 jajka
- 0,4 l mleka
- 150 g margaryny ja używam kasie
- 220 g cukru pudru
- 20 g proszku do pieczenia
- smietanka 30% do bitej smietany lub śnieżka jak kto woli:)
Żółtka ucieramy z cukrem mikserem na gładka masę. do masy stopniowo dodajemy mąkę, mleko i roztopioną i schłodzona margaryne.
Białka ubijamy na sztywno i łączymy je z masa łyżka.
I GOTOWE CIASTO i hyc do gofrownicy:)
A oto mój najedzony syneczek.
przepisik to ja sobie od ciebie ukradne :D ...
OdpowiedzUsuńcudne zdjecia z wesela, a choróbska to chyba za bardzo krąza po sanoku bo u mnie powrót przynajmniej w moim pzrypadka wrrrrr ...
pozdrawiam ciepluteńko
Przepisik i ja ściągnęłam, bo z mojego to raz wychodzi super a raz nie bardzo !!!
OdpowiedzUsuńMoże na poprawę humoru zalecisz do mnie na urodzinową rozdawajkę: http://mojakreatywna-agapa.blogspot.com/2013/09/wspaniay-dzien.html
pozdrawiam cieplutko:)
Nie martw się , na pewno będzie wszystko dobrze :)
OdpowiedzUsuńA goferki smakowicie wyglądają.. no ale niestety dieta :/
trzymam kciuki, żeby było dobrze! trzeba myśleć pozytywnie :)
OdpowiedzUsuńuszy do góry...
OdpowiedzUsuńz męzem będzie na pewno dobrze...
co do ZAŁATWIEŃ tak to już jest...dopóki nie trzeba po urzędach ganiać jest wszystko ok...a potem?
współczuję...
gofry wyglądają pysznie...
może uda się niedługo zakupić gofrownicę to przepis jak znalazl :)
POZDRAWIAM
Pychotka :)
OdpowiedzUsuńPychota uwielbiam gofry
OdpowiedzUsuńTrzymamy kciuki by było wszystko dobrze z mężem zdrowka życzymy
trzeba myśleć pozytywnie, musi być dobrze , a gofry wygladają przepysznie :-)
OdpowiedzUsuńbędzie dobrze, musi być! ;)
OdpowiedzUsuńmuszę sobie sprawić gofrownicę :)
OdpowiedzUsuńNominuję Twojego bloga w Liebster Blog Award.Jeśli masz ochotę to zapraszam do zabawy :)
Gdzie jesteś??? :)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki żeby wszystko było dobrze. Musi być!
OdpowiedzUsuńGofry wyglądają tak smakowicie że już dziś zabieram się za tworzenie :D