Korzystamy ze słoneczka na całego… wycieczka do przyszłych
teściów okazała się strzałem w dziesiątkę. Filip zachwycony nowymi atrakcjami…
kurki, świnki(które uwielbia) kotek i piesek.
Cały dzień na podwórku. Świeże
truskaweczki z ogródka. A dziadki… zachwyceni, że mogą z wnuczkiem spędzić
trochę więcej czasu, niż zazwyczaj.
Mnie nawet troszkę opaliło słoneczko.
Złapały mnie moje nieszczęsne nerki, dlatego też tu przyjechaliśmy. Ja nie wiem
dlaczego ale zawsze mnie zaczynają bolec jak zostaje sama bez mojej miłościL. .… trochę mnie odciążają,
nawet bardzo odciążają. Zajmują się nim każdy po troszkę… a najwięcej Ciocia
Monisia. Ja się śmieję, że to jego druga mamusia. Fajnie tak sobie pojechać na wieś, odpocząć od samochodów i murów blokowisk.
A tak mój misio spędza wakacje u babci:
| z Babcią Ania |
| z Cioteczką Monisią:D |
W niedzielę udało nam sie wybrać na wycieczkę nad Zalew Soliński, to była pierwsza wycieczka Filipka nad wodę... Był taki grzeczny i wesolutki.
| rybki widziane z tamy Solińskiej |
| z Cioteczką Zosią |
a i pochwale się Wam FILIPEK MA JUZ 5 ZĘBULKÓW ROSNĄ SZYBCIUTko
ale Wam cudnie na wsi! sama bym chętnie pojechała do teściów chociaż na weekend, ale podróż z Olafem to koszmar...
OdpowiedzUsuńgratulację ząbka :)
Cudnie tak na słoneczku :) fajna wyprawa
OdpowiedzUsuńzdjecia sa przepiekne ... maluszek ma super wakacje ... uwazaj na te swoje nerki .. pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńpewnie nie ma jak u dziadków, a jak jeszcze do kompletu macie wodę, to już w ogóle żyć nie umierać ;)
OdpowiedzUsuń